czwartek, 3 stycznia 2013

3.01

drugi Skalpel zaliczony....
zdecydowanie lepiej jak wczoraj, ale nadal nie potrafię wykonać wszystkich powtórzeń-głównie wypadów i wymachów nóg w podpórce na przedramionach ;/ ale jest postęp :]

projekt 90/70- 1 d.l-r/ 2 d.a.

2 komentarze:

  1. Wszystko w swoim czasie : ) najlepsza jest ta satysfakcja gdy próbujesz zrobić po raz kolejny dane ćwiczenie i w końcu Ci wychodzi, nie ma nic lepszego!

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak :] świadomośc, że dziś wyszło mi coś, co 2 dni temu była męczarnią zawsze działa mega motywująco :))

    OdpowiedzUsuń