Na początek więc peeling- ja skusiłam się kiedyś na ten w Rossmanie, ale już do niego nie wrócę- ma strasznie chemiczny zapach, który po dłuższym czasie zaczyna przeszkadzać.
ale za to po peelingu wymasowałam się olejkiem z Avonu, który według mnie ma w zapachu nuty maciejki i po prostu zapach ten pokochałam od pierwszego wąchania :))
Wczoraj wieczorem dokonałam też pomiarów, ale to był dzień przed okresem, więc nie wiem na ile są one wiarygodne... No ale podaję :
| START | TYDZ I | TYDZ II | TYDZ II | TYDZ IV | |
| waga | 76,7 | ||||
| udo góra | 63 | ||||
| udo dół | 48 | ||||
| talia | 87 | ||||
| brzuch | 102 | ||||
| biodra | 105 | ||||
| biust | 105 |
och, jak mnie te cyferki przerażają......
Poza tym w wolnej chwili odkurzyłam mój segregator ze starymi zestawami ćwiczeń z Shape`a. Wydaje mi się, że ten poniższy przyda się za jakiś miesiąc-dwa, jak już zacznę biegać :)
Nic, zabieram się za szykowanie obiadu na dziś- wątróbka drobiowa i warzywa mieszane :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz