czwartek, 28 lutego 2013

28.02

Dzisiejszy dzień tak mi zapchniał wiosną, że postanowiłam zamienić Skalpel na bieganie. I nie żaluję :)
Myślałam, że będzie jak zawsze na początku- cieżko złapać oddech, że nogi będą ciążyć, że nie dam rady....
A tu wspaniała niespodzianka- 3,5km minęło nie wiem kiedy...:) do tego wejście schodami na 7 piętro+ brzuszki ze Skalpela i czuję, że żyję :)
Jutro znowu pobiegam, a dalej... to już zależy od pogody :)

wtorek, 26 lutego 2013

26.02

Dzisiaj Skalpel.
Poza tym w domu dopadła nas ospa, więc kilka najbliższych dni spędzę w towarzystwie marudnej prawie 3-latki:)
Dzisiaj chciałam też pokazać pyszny pomysł  na weekendowe śniadanie- omlet :) U nas był z kiełbasą chorizo, pomidorkami koktajlowymi, serem i kiełkami. Pychota :)


wtorek, 19 lutego 2013

19.02

Skalpel.
Trochę zdekoncentrowana byłam, ale wykonałam go w zasadzie bez trudu....
Jutro dokładam dodatkowe brzuszki :) zaczynam od 30, a dojdę do 3x 50 :)

niedziela, 17 lutego 2013

17.02

Przerwa dluga i niestety mało obfitująca w ruch :/
Powód- choroby+ nawał pracy. Brakowało czasu na ćwiczenia, bo jednak najbardziej potrzebująca mamy była córka :)
Ale dziś już zaczęłam coś działać- 1 km na basenie :) Samopoczucie super, czułam że mogę zrobić jeszcze z 10-15 długości, ale już nie chcialam przesadzać :) Jutro przymusowe wolne, a we wtorek albo Skalpel albo pierwsze próby biegania:)
A dzisiaj mam dzień pokus- mąż zaprasza na wyjściowy obiad :) trzeba będzie sporo silnej woli, żeby nie skusić się na łakocie :]

wtorek, 5 lutego 2013

5.02

Po 4 dniach przerwy powrót do Skalpela :] miałam w planach jeszcze porobić przysiady, ale nogi wysiadały, więc odłożyłam to do jutra.
Obejrzałam za to turbo Ewy Ch. Przymierzam się do czegoś więcej niż Skalpel, ale trochę mnie to Turbo wystraszyło... wiem,  ze mam  słabe ręce, a tam jest mnóstwo ćwiczeń wykonywanych na podpartych rękach.. no nic, myślę, że w weekend jednak spróbuję podejść do tematu :D

poniedziałek, 4 lutego 2013

4.02 podsumowanie miesiąca z Ewą Chodakowską

tak, miesiąc ćwiczeń za mną. Powiem szczerze, że nie myślałam iż tyle wytrwam :] okazało się że ciało nauczyło się wysiłku i kilka dni przerwy powodowało obsesyjne nieraz myślenie"poruszaj się, poruszaj się"
Ale teraz mam jakąs 4 dniową blokadę i zero ćwiczeń od piątku...

Za to podsumowałam cały styczeń. Nie jest źle- dieta była tak na 80%, reszta to moje grzechy: paluszki, piwo, czasami coś słodkiego. W ostatni tygodniu jednak to wyeliminowałam i efekty też się pokazały. Luty będzie więc pod znakiem bardziej restrykcyjnego podejścia do diety i tym samym pożegnaniem z podjadaniem :)



Start
TYDZ I
TYDZII
TYDZ III
TYDZ IV
Waga
76,7
75,4 (-1.3kg)
74,9 (-0.5kg)
74,4(-0.5kg)
73 ( -1.4kg)
Biust
105
104 (-1cm)
103 (-1cm)
102 (-1cm)
102 cm
Udo góra
63
63
62 (-1cm)
62
62
Udo dół
48
48
46 (-1cm)
46
45 (-1cm)
Brzuch
102
102
102
102
100 ( -2cm)
Talia
87
86 ( -1cm)
85 (-1cm)
85
85
biodra
105
104 (-1cm)
103 (-1cm)
102 ( -1cm)
101 ( -1cm)


Jak widac po tabeli- waga spada, a obwody maleją tam, gdzie chcą :) niekoniecznie, tam gdzie ja by chciała ;)

Oto rozkład ostatniego miesiąca:



1.01 relaks
2.01 SKALPEL
3.01 SKALPEL
4.01 SKALPEL
5.01 relaks
6.01 basen + 30Days Shred Jillian Michales

7.01 SKALPEL
8.01 relaks
9.01 SKALPEL
10.01 SKALPEL + 70 przysiadów
11.01 relaks
12.01 relaks
13.01 SKALPEL + 90 przysiadów

14.01 SKALPEL + 100 przysiadów
15.01 SKALPEL + 120 przysiadów
16.01 relaks
17.01 SKALPEL + 130 przysiadów
18.01 SKALPEL +140 przysiadów
19.01 relaks    
20.01 relaks

21.01 SKALPEL + 160 przysiadów
22.01 relaks
23.01 relaks
24.01 SKALPEL
25.01 relaks
26.01relaks
27.01 basen+ SKALPEL

28.01 SKALPEL
29.01 SKALPEL
30.01 relaks
31.01 SKALPEL

 Niektóre tygodnie były lepsze, inne słabsze pod względem ćwiczeń. Wyzwanie przysiadowe skończyło się paradoksalnie w momencie, kiedy miałam więcej czasu- na urlopie :)


Od jutra powrót do Skalpela i przysiadów. No i coś na ręce w końcu muszę znaleźc :]