Weekend rozpoczął się bardzo dobrze- 10km przejażdzką na rowerze. Była to pierwsza od 4 lat przeprawa z dwoma kółkami :)
Jedzeniowo też ok- śniadanie to pełnoziarnista bułka,wędlina i pomidor.
A na obiad? same rarytasy- szaszłyk z frytkami i sałatka. Brzmi strasznie? A skąd!
szaszłyk przygotowany wg przepisu pani dietetyk: kawałki indyka, cukinia, papryka. Frytki?? selerowy wynalazek- smaczny, choc bez szału, drugi raz już nie zrobię. A salatka, jak sałatka- mix lodówkowy :)
Wygląda pysznie! :) Jak zrobiłaś te selerowe fryteczki? Domyślam się, że pieczone. A jakieś przyprawy?
OdpowiedzUsuń