a co dzisiaj na śniadanko?
bułka pełnoziarnista z sałatą, polędwicą z kurczaka i pomidorem, a do tego kawa inka :)
W pracy zajadam się jogurtem naturalnym z gruszką i 2 łyżkami musli.
Jako lunch-sałatka:
sałata lodowa, ogórek, pomidor, kawałek brokuła i gotowany kurczak :)
a to już kolacja- pieczony łosoś z mała kulką mozzarelli i brokuły :)
a jak aktywność fizyczna? dzisiaj była- 27 min ciągłego biegu, jakieś 3.2 km :)
jestem zadowolona, bo po 4-miesięcznej przerwie obawiałam się, że nie dam rady nawet połowy tego dystansu przebiec ;) po biegu obowiązkowe wejście po schodach na to moje 7 piętro :) daje poczuć się w udach to wspinanie :D
Na razie samopoczucie nadal bardzo dobre, chociaż dziś skusiłam się na 3 migdały w czekoladzie i 1 ciasteczko.... ale plus jest taki, że nie pochłonęłam całej paczki migdałow na przykład :))
Nic to, trzeba się szykować do weekendowych porządków :) ale wcześniej- relaks z ksiązką :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz