Dzisiaj pierwszy dzień diety. Na razie się trzymam, zobaczymy jak będzie jutro;)
Zaczęłam od śniadania- bułka pełnoziarnista z margaryną, sałata lodową, polędwicą drobiową i pomidorem. Oczywiście bułkę zjadłam cała- 69g :D
Zaraz po przyjeździe do pracy standardowo- kawa. I tak ok. 9.00 poczułam pierwsze delikatne ssanie w żołądku, ale nie dałam się, bo wiedziałam, że czeka mnie pożywne II śniadanie, czyli jogurt naturalny 180g z musli i gruszką :) pochłonęłam :)
W zasadzie z dotrwaniem do godziny 16.00 nigdy nie miałam kłopotów, problemy zaczynały się po tej godzinie wraz z moim przyjściem do domu i szykowaniem posiłków dla męża i dziecka. A że gotowanie to moja wielka pasja, no to na stole pojawiały się rarytasy.
A dzisiaj? Ja na kolacje zjadłam:
czyli 30g makaronu z brokułami, jajkiem, papryką czerwoną :)
Pierwsze zaskoczenie? że 30g suchego makaronu to tak strasznie malutko;)
Dzień jakoś zleciał, jutro zrobię zakupy na następne dni dietki. No a w piątek....bieganie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz